Witajcie.
Witajcie.
Strona zapytaj.com.pl zorganizowała konkurs..
Ewa Farna: Oczywiście podobały mi się przeróżne gwiazdy typu Maryla Rodowicz, słuchałam polskiej muzyki, ale nie miałam takich piosenkarek, że powiedziała bym sobie: „Kurczę, raz bym tak chciała”. Nie było tak, ja tam chciałam być księżniczką… I to mi się tak z połowy udało (śmiech).
Ewa Farna: Ja już nie pamiętam, ale sporo tego było. Na przykład: czy lubię swoje piosenki? Jasne, że lubię; jakbym nie lubiła, to nie śpiewam. Ale to są takie pytania raczej normalne. Spotkałam się na przykład z Dodą, którą zawsze lubiłam. Pierwszy raz się z nią widziałam, podchodzę i byłam taka w euforii, mówię: „Jestem Twoją największa fanką!”. I uświadomiłam sobie, co mi wyleciało z ust (śmiech). I myślę: „O kurczę, masakra, jaka wtopa! „. Czyli – potrafię się czasami wczuć w sytuację, gdy przychodzę i nie wiem, co mam powiedzieć; to jest normalne.
Ewa Farna: Można na palcach jednej ręki policzyć, ile było koncertów, gdzie nie zapomniałam tekstu. Raczej odwrotna sytuacja jest u mnie normalna. Kiedy już naprawdę nie wiem, co mam śpiewać, to krzyczę: „A teraz Wy!” – i wszyscy fajnie śpiewają (śmiech). Czyli tak jest, ale generalnie teraz już tyle było koncertów, że się nauczyłam tych swoich tekstów. Najgorzej, kiedy na przykład w piątek gra się w Czechach, w sobotę gra się w Polsce. To jest taki trochę, jak u nas się mówi: miszmasz. I tu mam raczej czeskie teksty i nawija mi się czeski. Ale można się tego nauczyć, tak przepinać.
Ewa Farna: No jakby na pewno są rzeczy, które się traci – jak anonimowość, beztroskie dzieciństwo. Ale na razie więcej to wszystko ma plusów. Nauczyłam się tego tyle, że nawet w szkole przez dziesięć lat by mnie tego nie nauczyli. Zrozumiałam już parę rzeczy, od 12 roku życia żyję właściwie w świecie dorosłych. Tu jest naprawdę coś innego, ale na pewno ma to wiele plusów i jak na razie jestem „za” i nie żałuję, absolutnie.
Ewa Farna: Nie. Ja myślę, że wszystko, co się wydarzy, choćby to było złe, to jest do czegoś dobre. I muszą być te złe rzeczy, żeby można docenić te dobre. Są na przykład sprawy, które bym zmieniła teraz, ale wiem, że one służyły do tego, że mam teraz takie stanowisko. To jest strasznie skomplikowany proces – jeśli rozumiecie, o co chodzi. Ale tak ja to właśnie odbieram. Muszą się dziać rzeczy złe – czy czasami zejście na złą drogę – żeby można powrócić na tą dobrą i uświadomić sobie, że to jest właśnie ta dobra droga.
Piekny wielki wywiad pani Elzbiety Pawelek z EWA znajdziesz w nowym, dzisiejszym wydaniu VIVY! Enjoy;-)
Muzykę i tekst do kompozycji „Nie bój się kochać” napisał Marek Kościkiewicz, niegdyś współtwórca największych przebojów grupy De Mono.
Zarówno twórca, jak i wykonawcy piosenki zrezygnowali z honorariów, a całkowity dochód ze sprzedaży utworu w formacie mp3, w tym dzwonka (piosenka przynajmniej przez pół roku nie będzie dostępna płycie), zostanie przekazany na promocję Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty organizowanego przez fundację „Mimo Wszystko”.
Poza wersja radiową, powstała również wersja teledyskowa, w której usłyszymy plejadę wokalistów, aktorów i telewizyjnych celebrytów. Wśród uczestników akcji są m.in.: Małgorzata Ostrowska, Tamara Arciuch, Bartek Kasprzykowski, Weronika Marczuk, Katarzyna Zielińska, Patrycja Markowska, Łukasz Zagrobelny, Andrzej Lampert (PIN), Olga Bołądź, Michał Piróg, Anna Popek, Olga Bończyk, Magda Femme, Ewa Farna, Katarzyna Glinka, Anna Guzik, Sylwia Grzeszczak, Darek Kordek, Natalia Lesz, Radek Majdan, Julia Kamińska, Michał Milowicz, Anna Wendzikowska, Maria Niklińska, Paulla, Michał Karpacki, Piotr Lisiecki i inni.
Dawanie od siebie to bardzo fajna rzecz nie tylko w święta… a dla mnie osobiście to mile uczucie dołożyć swoja cegiełkę, swoją ‚małą rzecz’” – mówi o akcji Sylwia Grzeszczak.
„Dla mnie Anna Dymna jest uosobieniem największej dobroci i najszczerszych intencji, dlatego wzięcie udziału w tej akcji jest wielkim zaszczytem, poza tym mam pewność, że każda złotówka zdobyta dzięki naszej akcji trafi w odpowiednie ręce” – dodaje Magda Femme.
Autor piosenki Marek Kościkiewicz wierzy, że ludzie z natury chętnie pomagają potrzebującym bez względu na okazję. „Święta Bożego Narodzenia to jest ten moment w roku, kiedy zwalniamy nieco tempo naszego życia i zwyczajnie mamy więcej czasu, żeby pomyśleć o innych. Wokół panuje nastrój uniesienia i radości, który chcemy dzielić nie tylko z rodziną i przyjaciółmi”.
„Święta to czas wyjątkowy i magiczny. Magia świąt uwalnia się w każdym z nas w tym wyjątkowym okresie i powoduje, że ludzie otwierają swoje serca i dusze na pewne sprawy. Boże Narodzenie to czas przemyśleń, spokoju, poszukiwania rodzinnego ciepła i to właśnie dzięki temu możemy wzbogacać własną duszę” – opowiada Paulla.

Kościkiewicz i przyjaciele-” Naucz się kochać” – YouTube
Przypominam że nadal poszukujemy redaktorek. Zgłoszenia proszę na e-mail blogfarna@tlen.pl
Na podwójne wydawnictwo składa się CD z 12 piosenkami oraz DVD zawierające zapis 20 utworów, siedem teledysków i materiały filmowe pod hasłem „secret scenes”.
„Znajdziecie na albumie specjalnie na tę okazję zaaranżowane piosenki Ewy, które wykonywała od początku kariery, nie zabrakło też jej największych hitów – ‚Cicho’ i ’Ewakuacji’” – czytamy w zapowiedzi płyty.
„Nie jestem przekonana, czy jest to coś lepszego od normalnej płyty, skoro nie ma na niej nowych utworów. Patrzeć ponad dwie godziny na Farną to z pewnością żadna przyjemność” – pisze we wkładce sama Ewa Farna.
Wokalistka przyznaje, że przed urodzinowym występem miała duży stres, ale w końcu wszystko poszło jak trzeba.
- Ewa Farna jest wrażliwą, optymistyczną, pozytywną, uśmiechniętą, nie nudzącą się rockową dziewczyną, której styl – zarówno ten muzyczny jak i prywatny – wciąż się zmienia. Na płytach usłyszycie pop-rock, na koncertach zdecydowanie mocniej: twardy rock! Cisza tylko w tytule! Wizerunkowo natomiast wciąż jestem na etapie eksperymentu, poszukiwań – mówiła niedawno Farna w rozmowie z INTERIA.PL.
http://www1.plus.pl/muzodajnia/main/album.html?albumId=211551&artistId=15968&t=Ewa+Farna%2BLive
Ewa odnosi sukces za sukcesem. Do ostatnich z pewnością należy zdany egzamin na prawo jazdy. W rozmowie z magazynem „Show” zdradziła, jakiej marki będzie jej pierwszy wóz. Okazuje się, że artystka wybrała bezpiecznego suv-a i wcale nie ma zamiaru lansować się w bajeranckich brykach.
Farna chce najpierw nabyć doświadczenia w samodzielnym kierowaniu pojazdami. Nabyła w salonie volkswagena tiguana. Taki wóz to wydatek około 100 tysięcy złotych. Ma odebrać go już za kilka dni.
Pozostaje nam życzyć teraz Ewie szerokich dróg i rozsądku za kierownicą.
Pamiętajcie że nadal poszukujemy rzetelnych redakttórów na bloga
zgłoszenia proszę na e-maila
blogfarna@tlen.pl
**
Już dziś (19.11) w Krakowie o godz. 17:30 w centrum handlowym ” Bonarka” odbędzie się spotkanie Ewy z fanami.
Natomiast o godz 19:30 moment kulminacyjny wieczoru czyli występ artystki!
Zapraszamy do Bonarka City Center!